• Wpisów:13
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:22
  • Licznik odwiedzin:1 405 / 1986 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
“Trudno jest przebaczyć komuś…do momentu, gdy sami potrzebujemy przebaczenia”
 

 
Nie wiem co czuję, co myślę, a nawet do kogo i czego tęsknię. Totalny mętlik. Rozsypane puzzle, a ja nawet nie wiem, czy mam ochotę i siłę cokolwiek układać.
 

 
Bo ja jestem inna. Mam swój świat. Nikt oprócz mnie nie ma do niego wstępu. To życie jest snem. Tylko ja wie co w nim jest, moje smutki, radości, zmartwienia. Ja sama wiem czego chcę. Nic ani nikt nie może tego zmienić. Ja kocham swe marzenia, wspomnienia. Ciężko mi żyć, ale żyje i cieszę się każdą chwilą.Bo ona nie będzie wiecznie trwać. Łapie ją garściami, upajam się nią. A później, gdy się skończy, płaczę wspomnieniami. I znów zaczynam żyć od nowa dążąc do swego szczęścia. A może tak mi się tylko wydaje?
 

 
Ludzie śmieją się ze mnie, bo jestem inna. A ja śmieję się z nich, bo wszyscy są tacy sami....
 

 
Najlepszym przyjacielem jest ten, kto nie pytając o powód smutku potrafi sprawić, że znów wraca radość.
 

 
Problem są jak bumerang....
Zawsze powracają szybciej niż myślisz.
 

 
Czasami wydaje nam się że jesteśmy nikomu niepotrzebni ale w głębi duszy ktoś i tak nas kocha.
 

 
Co raz częściej zdaje sobie sprawę, że z dnia na dzień jestem co raz bardziej samotna i nieszczęśliwa..
 

 
Bo czasem nawet te najmniejsze problemy nas przerastają...
 

 
To mój pierwszy Imagin. Albo coś takiego.

Od jego śmierci minęły już 4 miesiące.a Ona nadal nie mogła się pozbierać.Cały czas tęskniła.Cholernie tęskniła.Co dziennie,całymi dniami przesiadywała ma cmentarzu.Siedziała przy jego grobie.Nie wiedziała na co liczy.Że coś powie,podniesie się.Nie wiadomo.Tęskniła tak bardzo za jego uśmiechem,głosem,dotykiem.Za każdym razem gdy patrzyła na płytę na której było napisane jego imię i nazwisko i to pieprzone "ŚP". Płakała cholernie płakała. Łzy jej szły same, nie panowała na tym. Nie kasowała jego numer telefony chodź on już dawno przestał istnieć.Nie usuwała ,bo myślała ze zadzwoni,że usłysz po drugiej stronie słuchawki jego wesoły tekst " hej mała". Ale jak dobrze wiem on nigdy już nie zadzwoni...Każdej nocy o nim myślała.Nie mogła się pogodzić z tą myślą że jego już nie ma na tym świecie,że od szedł...Bardzo za nim tęskniła. Bo tyko jem ufała ,tyko on ją rozumiał.A to był jej kochany przyjaciel. Przyjaciel który odszedł na zawsze...
Myślała ze to przez nią umarł.Chodź w jego śmierci ,nie było nawet grama jej winy...

Chodziła po psychologach,brała tabletki na uspokojenie .Jednak nic nie pomagało. Tak tęskniła.Postanowiła ze zgaś tę tęsknotę raz na zawsze...

Poszła na dach wysokiego wieżowca. Gdy już na nim stała powiedziała :"Boże pozwól mi do niego dołączyć . Wiesz jak bardzo tęsknie jak bardzo go kocham .Proszę "
Gdy skakała krzyknęła:" Już do Ciebie idę!!" Zrobiła to.. Skoczyła....

Następnego dnia policja znalazła ciało dziewczyny . Już martwe. A przy nim kartkę ,to był krótki list do rodziców.a w nim pisało :
"Kochani rodzice,nie płaczcie nade mną.Ja po prostu nie wytrzymałam.Musiałam to zrobić . Za bardzo tęskniłam, za bardzo kochałam.Teraz jestem z nim. Jestem już szczęśliwa.Proszę nie martwcie się. Będę z wami duchem. Będę patrzeć na Was z nieba.
Bardzo Was kocham..."




Co o tym sądzicie ?
Jeśli są błędy to Przepraszam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Żyje tym co nigdy się nie zaczęło i nie zacznie...
 

 
Życie to tak trampolina gdy już się odbijesz jesteś w górze jest cudownie,Jednak za chwile coś ciągnie cię na duł, znów wszystko zaczyna się pieprzyc.Znowu musi zacząć wszystko od początku. Po raz kolejny musisz się wzbić do góry.
 

 
Wyłączę telefon, nie będę wchodziła na internet. Będę siedziała ciągle w domu. Będę siedziała i czekała kto jako pierwszy zapuka do mych drzwi. Kto jako pierwszy mną się zainteresuje, kto jako pierwszy się zmartwi.


Za pewnie nikt :C